kolekcjonersurowcow

Niezależny i multimedialny blog o inwestycjach egzotycznych.

W czym przeglądają się dzisiejsi kolekcjonerzy sztuki

leave a comment »

W czym przeglądają się dzisiejsi kolekcjonerzy sztuki Chęć posiadania unikatowych przedmiotów, niepowtarzalnych, tzw. „po dziadku” napędza koniunkturę dla rynku antykwarycznego. Domy aukcyjne, galerie staroci jak również drobni przedsiębiorcy zacierają ręce. Tym razem kilka słów o niezwykłych przedmiotach, jakimi są… lustra.

Rynkowe sympatie

Ogólnie rzecz ujmując, nie jest ważne czy ów dziadek od posiadanego przez nas przedmiotu (w tym wypadku lustra) istniał faktycznie, czy też w jego postać wcielił się jakiś fachowiec od konserwacji antyków bądź sprzedawca w Desie. Liczy się efekt – wrażenie zrobione na sąsiadach i znajomych. Bo trzeba pamiętać, że rynek sztuki karmi się nie tylko wewnętrznymi potrzebami estetycznymi ludzi, lecz także ich snobizmem. Szpanerstwo szerzy się niesamowicie. Potwierdza to Adam Rojewski z pracowni renowacji luster w Warszawie. Zapytany, jakie wyroby cieszą się największym powodzeniem, odpowiada: Lustro powinno być niepowtarzalne, z patyną czasu, najlepiej po przodkach. Często przychodzą do mnie klienci z gotowymi ramami z miniowych epok i proszą abym do tego wykonał odpowiedniego rodzaju lustro – postarzane. Wygląda na to, że era Ikei i innych marketów meblowych powoli przemija. Osoby, które na to stać, wolą wydać trochę więcej pieniędzy, ale mieć coś wyjątkowego do swojego wnętrza. Naturalnie zamówienia na stare lustra, które trzeba wykonywać od podstaw nie są regułą. Do pracowni pana Adama trafiają również lustra z poprzednich wieków, które trzeba tylko odnowić. To zajęcie potrafi czasem przynosić różne niespodzianki – za ramami lub pod „plecami” ludzie potrafią ukryć przeróżne rzeczy. A to obraz olejny, a to stare gazety z ’39 roku. Czy zostały tam schowane w celu ukrycia czy raczej, jako podkład żeby tafla trzymała się stabilnie – o tym trudno rozstrzygać. Często właściciele luster nawet nie mają pojęcia, że coś było za nimi schowane. Dopiero przy odbiorze dowiadują się o tych skarbach.

Nie ma lustra bez ramy

Tafla lustra to jedno – jej nieodłącznym uzupełnieniem jest rama. Najlepiej oryginalna, wykonana przez starych mistrzów, pozłacana bądź posrebrzana. Niestety ich ilość jest dość mocno ograniczona, a chętnych na piękną oprawę obrazu lub lustra nie brakuje. Dlatego istnieją miejsca takie jak pracownia artystycznych stylowych ram Pawła Remiszewskiego. Wzory na naszych rama są najczęściej kopiami starych ornamentów, natomiast w przypadku nowoczesnych obramień przeważnie oddajemy się inwencji twórczej – mówi właściciel. Często bywa tak, że jeśli zdecydujemy się na „gołe” lustro, jego oprawa wyniesie sporo więcej niż tafla – ceny za metr zaczynają się od 200 PLN do ponad tysiąca. Wszystko zależy jak bardzo chcemy być w swoim zakupie oryginalni. Są ramy robione fabrycznie, produkowane hurtowo lub wykonywane ręcznie. Malowane lub pokrywane płatkami złota czy metalu. Wzory i ozdoby można mieszać w dowolnych kombinacjach. Generalnie obramienia wykonywane są na bazie nośnika drewnianego, a na to nakładane są elementy z mas ramiarskich, które następnie są dekorowane.

Setki i tysiące, czyli za co płacimy

Na początek pozytywna wiadomość – lustra na polskim rynku sztuki są tanie. Na tym koniec dobrych wiadomości. Luster nie sprzedaje się niestety zbyt często. Rocznik aukcyjny na rok 2007 odnotowuje jedynie 6 luster sprzedanych w ciągu 12 miesięcy, z czego 5 z nich było wystawionych w Rempexie. Przedział cenowy to od 2 tys PLN (za lusterko podróżne) do 19 tys PLN (za zwierciadło w stylu biedermeier). Najczęściej sprzedawane są po cenach wywoławczych – czyli bez rewelacji. W galeriach również nie są przedmiotami powszechnymi. Oferta jest dość skromna – najwięcej luster pochodzi z XIX wieku, bądź początku XX, gdy tymczasem w ofercie Sotheby’s zwierciadła pamiętają jeszcze wiek XVIII, rzadziej XVII czy XVI. Ten ubogi asortyment w naszym kraju można tłumaczyć podobnie jak brak innych mało trwałych dzieł sztuki takich jak grafiki, stare fotografie z XIX wieku i inne. Wszystko to przez zawieruchy wojenne. Oberwało nam się bardziej niż europejskim sąsiadom i dlatego krajowy rynek antykwaryczny jest mniej różnorodny. Lustro – rzecz krucha i delikatna, łatwo mogło zostać zniszczone. W Wielkiej Brytanii amatorzy luster mają większy wybór, zarówno cenowy jak i przedmiotowy. Za lustro z okresu Ludwika XV, z ok. 1765 roku – 5 tys BGP, za parę włoskich weneckich luster z 1730 roku – od 12 do 18 tys BGP. W USA lustra są mniej wiekowe, ale za to w przystępniejszych cenach od 100$ do 7 tys. $. Nie ma jednakowych cen. Każde zwierciadło jest wyceniane indywidualnie – często o wysokości kwoty decyduje sama rama. Jeśli jest oryginalna, suma automatycznie idzie w górę. Pod uwagę bierze się też stan zachowania lustra, materiały, z jakich zostało wykonane, okres z którego pochodzi, ewentualnego wykonawcę, jeśli zachowały się o nim jakieś informacje. Cena zwierciadła zależy też od tego, w jakim kontekście kulturowym zostało ono stworzone. Bezcenna jest również wiedza konserwatora, do którego zwrócimy się z prośbą o renowacje. Każdy zakład ma swoje tradycje i receptury, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Jeśli rozważamy zakup lustra w kategoriach inwestycji finansowej, trzeba pamiętać, że ta część rynku sztuki nie jest szczególnie oblegana. Obiekty pojawiają się dość rzadko, mają raczej umiarkowane ceny. Na lustrze trudno zarobić miliony, zwykle kolekcjonerzy patrzą na zwierciadła, jako na po prostu przedmioty użytkowe, stanowiące dodatek do wnętrza – stylowy akcent.

Stare czy nowe?

Przeciętnemu człowiekowi trudno odróżnić oryginał od stylizacji. Tajemnica lustra tkwi w tym, aby odpowiednio dobrać związki chemiczne do jego „podlania” oraz w odpowiedni sposób je oszlifować i oprawić. Pan Rojewski przestrzega: pierwszym błędem, jaki się popełnia jest przeświadczenie, że każde lustro, które jest zdobione szerokim szlifem na krawędziach jest lustrem kryształowym. Tymczasem jest to nie do końca prawdą. Każde szkło można oszlifować w taki sposób, aby imitowało kryształ. Lustro współczesne od zabytkowego kryształowego najłatwiej odróżnić po dźwięku i wadze-te drugie mają najczęściej grubość 7-8 mm, podlano je tlenkiem ołowiu, co daje charakterystyczny odblask i głębię, a przy okazji również nadaje ciężar. Przy delikatnym puknięciu lustro kryształowe wydaje metaliczny, dźwięczny odgłos. Drugim kryterium jest tył lustra – trzeba zwrócić uwagę czy jest oryginalnie zapieczętowany, w przeciwnym wypadku nie mamy pewności czy tafla nie została zastąpiona nowszą. Jeśli faktycznie zależy nam na oryginalnym, starym lustrze, najlepiej kupić je na aukcji, lub wypatrzeć na pchlim targu (czasem można tam znaleźć przecudne rzeczy dosłownie za grosze). Najlepiej wcześniej zasięgnąć rady eksperta od antyków. Ostatni wydatek to ewentualna renowacja, której cenę ustala się indywidualnie. Jeśli zamówimy nowe lustro, ale stylizowane, będzie ono oczywiście mniej warte na rynku antykwarycznym, bo pozbawione wartości historycznej.

Bywają również i tacy, którzy porzucają zabawę w poszukiwanie antyków i inwestują w nowoczesne lustra – dzieła sztuki. To klienci z drugiego bieguna rynku – tego, który zamiast trącić naftaliną pachnie świeżo schnącym lakierem i farbą. Przecież dzisiaj sztuka jest nie tylko w muzeach i na aukcjach. Mali i średni producenci wyczuwający potrzeby klientów o wyrobionym smaku estetycznym, coraz chętniej zamieszczają w swojej ofercie meble wykonywane na indywidualne zamówienia, w tym również i lustra. Jedną z firm specjalizującą się w tego typu realizacjach jest Galeria Luster w Warszawie. Prowadzi ona współpracę z szeregiem artystów – plastyków, których wrażliwość wyraża się w tworzeniu pięknych przedmiotów użytkowych. Szczególnym atutem sprzedawanych tam zwierciadeł są piękne, oryginalne ramy wykonywane w przeróżnych technikach. Do wyboru są rzeźbione, drewniane, malowane najróżniejszymi technikami, ramy kute ze stali, lub wykonane ze szkła. Urszula Kowalczuk, właścicielka i założycielka Galerii Luster, podkreśla: Tworzone współcześnie artystyczne lustra należą do tych przedmiotów, które zachowując w pełni swoje funkcje użytkowe, są przy tym nie tylko wyjątkową ozdobą sypialni, salonu, łazienki lub holu, ale również stają się towarem ekskluzywnym, wartościowym, a przez to mogą być traktowane również, jako lokata kapitału. Taka opinia zachęca do bliższego zainteresowania się tymi wyjątkowymi przedmiotami. W tej chwili najbardziej ekskluzywnym wytwórcą Galerii Luster jest artysta zwany Has, którego wyroby firma posiada na wyłączność. Zajmuje się on projektowaniem i tworzeniem różnego rodzaju mebli. Każdy przedmiot jest unikatowy, wykonywany pod gust i potrzeby konkretnego klienta. Ile taki luksus kosztuje? Od kilkuset złotych do kilkunastu tysięcy. Dodatkowo najdroższe wersje są sygnowane, tańsze wzory mają naklejoną z tyłu metkę Galerii Luster wraz z indywidualną dedykacja dla kupującego. Tyczy się to zarówno dzieł Hasa jak i innych artystów.

Z kupowaniem zwierciadeł jest jak z nabywaniem obrazów, tylko, że lustro pełni funkcję zarówno użytkową jak i dekoracyjną. Trzeba pamiętać, że zakup lustra – zabytkowego czy stylizowanego albo nowoczesnego jest, jak prawie każda inwestycja emocjonalna, inwestycją długoterminową. Czas to w takich sytuacjach przyjaciel każdego kolekcjonera, ponieważ jest czynnikiem wartościującym i kształtującym cenę. W kwestii nowoczesnych luster artystycznych Urszula Kowalczuk prognozuje, że: za kilka, kilkanaście lat podobnie jak designerskie meble również wartość zwierciadeł artystycznych będzie wzrastać. Prawdopodobnie niewiele osób będzie chciało je sprzedawać –bo staną się one niezwykłą pamiątka rodzinną przekazywaną z pokolenia na pokolenie – tym bardziej ich wartość będzie wzrastać.
Kiedyś tajemnicę produkcji luster posiadali tylko nieliczni, dlatego były one przedmiotami najwyższej klasy. Posiadacz lustra manifestował poprzez nie swoją zamożność. Również i dzisiaj zwierciadło jest oznaką statusu społecznego, choć nie chodzi już tylko o sam fakt jego posiadania, ale o to, aby było pięknie oprawione i odpowiednio zakomponowane we wnętrzu. W przedmioty piękne, estetyczne i oryginalne zawsze warto inwestować.

Źródło: http://www.sztuka.pl, Anna Diduch, 13.06.2008

Written by kolekcjonersurowcow

13 Październik 2011 @ 17:59

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: