kolekcjonersurowcow

Niezależny i multimedialny blog o inwestycjach egzotycznych.

Gdzie i jak kupować sztukę

leave a comment »

Gdzie kupować sztukę? Czy pracownie artystów faktycznie są dobrym miejscem na zakupy? Czy oferta galerii rzeczywiście jest mniej korzystna? Jakie w tym wszystkim miejsce zajmują domy aukcyjne?

Muszę przyznać, że temat jest bardzo ciekawy, jednak na tak postawione pytania nie da się jednoznacznie odpowiedzieć.Dyskusje o wadach i zaletach kupowania dzieł sztuki w pracowniach, galeriach i domach aukcyjnych są świetnym źródłem wiedzy dla początkujących kolekcjonerów sztuki. Niektórzy krytycy zachęcają do indywidualnych kontaktów z artystami, inni wręcz przeciwnie – twierdzą, że korzystniej dzieła sztuki nabyć można od marszandów i galerników.

Gdzie leży prawda? Jak zwykle pośrodku! W wypadku artystów uznanych, dla przeciętnego klienta próba kupienia dzieła w pracowni może skończyć się nie najlepiej. Wstęp mają tam przede wszystkim osoby znane artyście (np. przyjaciele, krytycy, inni artyści) oraz ewentualnie „wielcy tego świata”. Jeśli do znanego, uznanego czy choćby modnego artysty trafi osoba anonimowa, artysta poda cenę wysoką, słusznie rozumując, że jeśli ktoś włożył tyle starań w znalezienie pracowni, to na pewno bardzo mu zależy na zakupie… Niejednokrotnie w galerii czy na aukcji cena na porównywalne dzieło okaże się niższa. Oczywiście osobiste poznanie artysty i obejrzenie jego królestwa – pracowni jest wartości dodaną i (zdaniem niektórych) rekompensuje potencjalne przepłacenie.

Z drugiej jednak strony, artysta, którego nie promuje galeria czy marszand, ma znacznie mniejsze szanse na zaistnienie w świecie sztuki i wpisanie się w almanachy. Zatem klient, który kupuje prace bezpośrednio od niego lub z Internetu musi liczyć się z tym, że obraz ten w przyszłości może nie zyskać na wartości, natomiast artysta taką sprzedażą nie buduje swojej pozycji na rynku.Na szczęście Polski rynek się cywilizuje i coraz więcej jest artystów, którzy wedle wzorców zachodnich mają umowy na wyłączność czy częściową wyłączność z galeriami czy marszandami, czasami wyłączność dotyczy np. danego miasta. Tego typu współpraca i konsekwentna promocja dzieł i samego artysty jest korzystna dla obu stron. Wyznacznikiem popularności takiego modelu może być pojawianie się wielu młodych, prężnie działających galerii, które zajmują się promocją konkretnych młodych artystów.

Jaką rolę mogą pełnić aukcje? Otóż ceny na aukcjach, szczególnie wywoławcze, są zazwyczaj niższe niż galeryjne, jednak promocja artysty jest nieporównywalnie większa! Ceny i oferty galeryjne są nieweryfikowalne, zwykle też nigdzie niepublikowane, natomiast promocja aukcji obejmuje przygotowanie i dystrybucję katalogu aukcyjnego oraz szeroką informację o wynikach aukcyjnych. Aukcje stabilizują rynek i są punktem odniesienia także dla galerii. Oczywiście artyści nie mają w wypadku rynku aukcyjnego wpływu na jedną rzecz: jakie ceny osiągnie pojawiająca się ponownie na rynku praca, która już dawno opuściła jego pracownię. Ale to, jaką cenę dana praca osiągnie, zależy od pozycji, jaką artysta sobie zbudował przez lata pracy, a raczej jaką zbudowały mu państwowe instytucje sztuki, galernicy i marszandzi… Praca „klasyczna”, wpisująca się w najnowszą historię sztuki jest oczywiście najlepszą inwestycją.

Na koniec mała wskazówka dla początkujących, proste równanie: wartość artystyczna = wartość rynkowa nie istnieje! Wartość artystyczna jest zawsze (nawet jak praca jest „jeszcze” tania), natomiast wartość rynkowa się z czasem zmienia… Warto mieć to na uwadze planując inwestycje.

Źródło: pb.pl, 21.06.2008.

Reklamy

Written by kolekcjonersurowcow

31 sierpnia 2011 @ 18:48

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: